Ogród w zgodzie z naturą – kompostowanie

Kompostowanie jest jednym z najbardziej przyjaznych środowisku postępowaniem z odpadami kuchennymi i ogrodowymi. Kompostownik powinien znaleźć się w każdym przydomowym ogrodzie niezależnie od jego  wielkości. Kompost bywa często nazywany „złotem ogrodników” i nie ma w tym stwierdzeniu  przesady.

Wydawałoby się, że o kompoście napisano już wszystko, ale… no właśnie po internecie krąży wiele sprzecznych i powtarzanych informacji.

Kompostując odpady nie tylko produkujemy najlepszy nawóz dla naszych roślin ale również chronimy środowisko. Przydomowe kompostowniki mają ogromny wpływ na wiele czynników związanych z szeroko pojętą ekologią.

Nawieziona i zadbana gleba to przepis na zdrowe rośliny

Nawieziona i zadbana gleba to przepis na zdrowe rośliny

Korzyści:

  • dzięki dużej zawartości materiałów organicznych kompost jest doskonałym nawozem, znakomicie poprawia strukturę każdej gleby – lekką wzbogaca, ciężką rozluźnia;
  • rośliny nawożone kompostem są zdrowsze i mają więcej sił witalnych;
  • kompost pozwala zaoszczędzić wydatki na wywóz odpadów;
  • w przeciwieństwie do innych nawozów nie można nim przenawozić gleby;
  • zużywamy mniej ziemi z worków, której produkcja  zazwyczaj oparta jest na torfie – ratujemy torfowiska;
  • zużywamy mniej nawozów mineralnych;
  • zużywamy mniej środków ochrony roślin;
  • w przeciwieństwie do nawozów mineralnych kompost sprzyja wzbogacaniu gleby w pożyteczne mikroorganizmy;

Kompostowanie jest przydatne w każdym, nawet najmniejszym ogrodzie. Proces ten przebiega przez cały sezon, jednak od późnej jesieni i zimą jest nieco spowolniony. Ważne by miejsce które przeznaczymy na kompostowniki było osłonięte od wiatru i dużych skoków temperatur (np. latem), warto więc wybrać na nie fragment ogrodu w delikatnym cieniu drzew, w rogu ogrodu. Możemy miejsca przeznaczone na kompostowniki osłonić przed wzrokiem ciekawskich – albo żywopłotem liściastym (krzewy i drzewa iglaste nie są w tym wypadku  najlepszym towarzystwem) albo z braku miejsca kratką z pnączami, drewnianym płotkiem czy murkiem. Pamiętajmy by dostęp do kompostowników był łatwy również zimą. Kompostownik koniecznie musi stać na ziemi by wszystkie pożyteczne organizmy żyjące w glebie mogły swobodnie się przemieszczać. Jeśli mamy problem z gryzoniami można pod spód położyć metalową siatkę o gęstych oczkach.

Kompostownik z trzema komorami

Kompostownik z trzema komorami

Odpady kompostować możemy w różnoraki sposób, albo w drewnianych kompostownikach które można zrobić samodzielnie albo w pojemnikach z tworzywa (tzw. termo kompostownikach) lub na pryźmie kompostowej. Ważne by pojemnik miał pojemność co najmniej 1 m3 (1x1x1 m) gdyż w mniejszych proces będzie przebiegał znacznie wolniej. Nie kompostujemy materiałów w wykopanym w ziemi dole, tym bardziej w wybetonowanym. Idealnym rozwiązaniem będą dwa pojemniki lub kompostownik dwukomorowy. W pierwszym kompostujemy świeży materiał, drugi będzie służył na dojrzały już kompost.

Co kompostujemy?

Większość odpadów roślinnych z ogrodu i niektóre odpady z kuchni świetnie nadają się do kompostownika, można również kompostować w niewielkich ilościach zadrukowane (drukiem czarno-białym) papier, gazety, kartony. Możemy również kompostować popiół z kominka, węgiel drzewny i brunatny.

Anglicy w swoich poradnikach dzielą odpady na „zielone” i „brązowe”, przyjmijmy i my to proste nazewnictwo. Do pierwszej grupy zaliczamy wszystko co świeże: skoszoną trawę, jednoroczne chwasty (bez nasion), resztki warzyw, owoców, przekwitłe kwiatostany bylin. Do drugiej grupy zaliczamy wszystko co suche: pędy drzew i krzewów, zeszłoroczne pędy bylin, suche liście, trociny, korę. Doskonałym dodatkiem do kompostu jest obornik pochodzący od roślinożernych zwierząt gospodarskich. By proces przebiegał prawidłowo ważny jest stosunek „zielonego” do „brązowego”. Zielonego, bogatego w azot materiału nie powinno być więcej jak 25-35 %.

Kompostowniki z tworzywa

Kompostowniki z tworzywa

Jak kompostujemy?

W kompostowniku układamy naprzemiennie warstwy brązowego i zielonego, można je również przesypać dojrzałym kompostem. Odpowiednia ilość brązowego zapewni napowietrzenie kompostu, czyli właściwą ilość tlenu, bez którego kompostowanie nie będzie przebiegało prawidłowo. Zielony materiał zasili kompost w drogocenny azot, oraz przyspieszy proces rozkładu.

Proces kompostowania zależy w głównej mierze od użytego materiału i stopnia jego rozdrobnienia. Im materiał drobniej poszatkowany, tym otrzymamy szybciej własny kompost.   Do cięcia zdrewniałych części przyda się rębarka do drewna, mniejsze ilości można pociąć sekatorem. Drobne pędy bylin czy liście dobrze rozdrabniają się spalinową kosiarką z koszem. Wystarczy potem zawartość kosza wsypać do kompostownika.  Kompost dojrzewa od 6 miesięcy do 2 lat. Zapewnienie wysokiej temperatury, odpowiedniej wilgotności i dobrze rozdrobnionego materiału skróci czas oczekiwania na własny kompost. By proces ten przebiegał szybciej i by utrzymać wysoką temperaturę w kompostowniku, należy kompost mieszać lub przerzucać co ok 6 tygodni, czyli po prostu napowietrzać. Przy dużych pryzmach może to być problematyczne, dlatego kompost w nich będzie dojrzewał dłużej. Taki sposób kompostowania nazywa się często kompostowaniem „na zimno”. Dodawanie specjalnych aktywatorów i przyspieszaczy nie jest konieczne, wystarczy wzbogacić nasz kompostownik o więcej zielonego, bogatego w azot materiału lub suszony obornik. Nie ma też potrzeby dosypywania dolomitu czy innych preparatów.

Dojrzały kompost

Dojrzały kompost  – do ściółkowania i sadzenia większych roślin nie ma potrzeby przesiewania kompostu

Czego nie kompostujemy?

  • kości, odpadów z mięsa i ryb;
  • resztek gotowanych potraw;
  • porażonych i chorych części roślin;
  • chwastów z nasionami;
  • wieloletnich, uciążliwych chwastów – w ostateczności można je dodać, ale po uprzednim solidnym wysuszeniu na słońcu;
  • skórek z owoców egzotycznych i bananów – rozkładają się wolno, na dodatek na czas są zabezpieczane środkami konserwującymi które proces rozkładu znacznie spowalniają;

Kompost można rozkładać na grządkach i rabatach w ciągu całego sezonu. Wiosną, wsypywany w dołki do sadzenia będzie doskonałym starterem dla roślin. Można nim również ściółkować już istniejące nasadzenia.

Problemy:

Kompost nie śmierdzi. Dojrzały ma zapach leśnej ziemi. Jeśli jednak z kompostownika wydobywa się nieprzyjemny zapach, to znak że doszło do procesu gnicia a materiał jest zbyt wilgotny i słabo napowietrzony. Koniecznie trzeba taki kompost wymieszać i dołożyć więcej materiału brązowego.

Jeśli proces przebiega wolno a pryzma jest sucha to znak, że należy ją częściej nawadniać i dodawać więcej materiału zielonego.

 

Nawet świeży kompost wspaniale wzbogaca glebę

Nawet świeży kompost wspaniale wzbogaca glebę

Mity:

Jeśli używamy kompostu do ściółkowania, przesiewanie go nie jest konieczne, wystarczy tylko odrzucić najgrubsze nierozłożone materiały. Dzięki temu znacznie zwiększymy ilość bardzo pożądanej materii organicznej w glebie i pobudzimy do pracy żyjące w niej mikroorganizmy.

Dużo się pisze o tym, że nie powinno dodawać się do kompostu liści orzecha włoskiego, dębów czy olszy. Jak najbardziej można ich używać pamiętając by przed wsypaniem do kompostownika dobrze je rozdrobnić (zwłaszcza te twardsze) i by ich ilość  nie przekraczała 10% całego materiału. Kolejnym mit dotyczy liści bukowych – jak najbardziej możemy je kompostować.  Buki rosną jedynie na żyznych glebach i ich liście często kompostuje się osobno.  Otrzymany w ten sposób kompost liściowy jest cennym materiałem używanym do wzbogacania rabat z wymagającymi roślinami poszycia. Odczyn kompostu z liści buka w dużej mierze zależy od tego, jakie PH ma gleba na której drzewa rosną.